Chcesz więcej?

linkwithin

piątek, 17 lutego 2012

Sos boloński bez fixów




Dlaczego? Bo fixy psują smak tego sosu :) Bez nich jest smaczniejszy i znacznie zdrowszy.

Składniki:
  • 500 g mielonego mięsa wieprzowego
  • 1 puszka pomidorów, najlepiej rozdrobnionych
  • 2 łyżki drobno posiekanej cebuli
  • 2 łyżki drobno posiekanej papryki czerwonej
  • 1 łyżka startej marchwi
  • 1 starty ząbek czosnku
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • ⅓ szklanki bulionu (ja dałam wodę:))
  • 1 łyżeczka oregano
  • szczypta suszonej bazylii i 1-2 listki świeżej posiekane
  • szczypta pieprzu
  • ½ łyżeczki papryki słodkiej w proszku
  • około 1 łyżeczka soli

Mięso podsmażamy razem z cebulą około 10 minut. Przekładamy z patelni do garnka. Na patelnię wrzucamy marchew, paprykę i czosnek, podsmażamy bardzo krótko i wlewamy całą zawartość puszki pomidorów. Dusimy na małym ogniu także około 10 minut, a następnie zawartość patelni przekładamy do garnka z mięsem. Dodajemy koncentrat i bulion. Doprowadzamy całość do wrzenia, zmniejszamy ogień i dusimy pod przykryciem 20-25 minut co jakiś czas mieszając, aby nie przywarło do dna.

Dodajemy oregano, bazylię, pieprz, paprykę w proszku, można dodać jeszcze chilli. Mieszamy i doprawiamy solą. U mnie było to około 1 łyżeczki.

Sos podajemy z makaronem spaghetti, chociaż pasuje on do większości makaronów. Posypujemy startym serem i zajadamy. Smacznego :)

wtorek, 14 lutego 2012

Sos curry na zimno



Znalazłam kiedyś ten wspaniały przepis w internecie, niestety nie pamiętam u kogo. Może autorka go rozpozna:) 
Od razu go wtedy zrobiłam i od tej pory stale gości w mojej kuchni. Sprawdza się jak do tej pory jako dodatek do nachos, kanapek, krakersów, domowych hamburgerów, a nawet do parówek czy jajek na twardo
Składniki:
  • 2 małe ząbki czosnku
  • 1 kopiasta łyżka majonezu
  • 4 łyżeczki musztardy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka płynnego miodu
  • 1 łyżka gęstej śmietany
  • 3 płaskie łyżeczki curry (można mniej jednak ja lubię dużo :))

Do miseczki ścieramy czosnek na drobnej tarce, dodajemy wszystkie składniki i dokładnie mieszamy. Ja jako wielbicielka ostrych sosów dodaję jeszcze nieco pasty wasabi (wielkości ziarnka grochu). Z podanych składników otrzymujemy około ¾ filiżanki sosu. Należy go zużyć w ciągu kilku dni.

Pavlova



Uroczy i pyszny deser w nieco walentynkowym klimacie:) Krucha i delikatna z zewnątrz beza, wnętrze zaś lekko ciągnące, niby toffi. A wszystko pod śmietanową pierzynką ukoronowane owocami. 

Całkiem niedawno widziałam ciekawy przepis na Tort Pavlova i zapragnęłam go wkrótce upiec, kiedy będę miała jakieś zbędne białko. Szukałam kilka dni tego przepisu, niestety nie wiem kto był autorem i nie mogłam nigdzie go znaleźć. Z rosnącą irytacją otwierałam kolejne wyniki zapytań, żeby przekonać się że to wciąż nie ten. Przepis, którego szukałam zakładał pieczenie przez zaskakująco krótki jak na bezę czas i generalnie o to mi chodziło.
W końcu pomyślałam, że dokonam eksperymentu, bo chyba nigdy tamtego tortu nie znajdę. 

Składniki na spód bezowy:
  • 3 białka
  • mała szczypta soli
  • 1 szklanka drobnego, miałkiego cukru
  • ½ łyżeczki mąki kukurydzianej
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 płaska łyżka cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
Włączamy piekarnik aby nagrzał się do 140 stopni (jeśli z termoobiegiem to 130).
Cukier mieszamy z mąkami, ocet i cukier wanilinowy mieszamy razem w filiżance.
W wysokiej misce ubijamy białka na pianę. Gdy są już prawie ubite dodajemy malutką szczyptę soli, a następnie po łyżce wsypujemy cukier zmieszany z mąką. Kiedy wsypiemy już wszystko, ubijamy nadal około 5 minut, masa w tym czasie staje się lśniąca. Wlewamy ocet i miksujemy jeszcze 2 – 3 minuty.
Ubitą bezę przekładamy na blachę wyłożoną papierem i formujemy masę w kształt koła o średnicy ok. 22 cm. Dla ułatwienia można narysować sobie wcześniej koło na papierze.
 Wstawiamy do piekarnika na ok. 40 minut. Kiedy powierzchnia się zarumieni i pojawią się charakterystyczne pęknięcia prawdopodobnie beza jest już gotowa:) Można bardzo ostrożnie podważyć ją łopatką, tak aby się nie złamała i sprawdzić spód dla pewności.

Bita śmietana:
  • 1 duży kubek śmietanki 30% (400 g)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 płaska łyżka żelatyny + ok. 3 łyżki wody do namoczenia
Żelatynę wsypujemy do garnuszka i zalewamy wodą aby napęczniała.
 Schłodzoną śmietankę ubijamy mikserem razem z cukrem i cukrem waniliowym. Gdy jest ubita (trzepaczki tworzą w niej wyraźne bruzdy) wyłączamy i na małym ogniu rozpuszczamy żelatynę nie dopuszczając do zagotowania. Dobrze mieć w tym momencie kogoś do pomocy, kto to zrobi zanim śmietanka będzie dobrze ubita, ale samemu też się da.
Ponownie miksujemy  wlewając żelatynę. Starajmy się rozprowadzić ją po całej śmietanie w jak najkrótszym czasie.
Śmietanę wykładamy na bezowy spód i rozsmarowujemy po całej powierzchni.

Wierzch tortu przybieramy owocami. Najczęściej spotyka się wersję  zawierającą truskawki. Ja oprócz świeżych truskawek użyłam mrożonych owoców leśnych obtoczonych w cukrze pudrze. Deser odstawiamy na kilkadziesiąt minut do lodówki.
 Smakuje niebiańsko :)

piątek, 10 lutego 2012

Donuts - donaty



Nie mogłam się już doczekać, kiedy wreszcie je zrobię, koniecznie w wersji mini. Ciasto drożdżowe to prawdziwa próba cierpliwości. Od wyrabiania omal nie zwiędła mi ręka, ale efekt końcowy wynagrodził wszystko.
Inspiracją był przepis znaleziony w internecie, który nieco zmodyfikowałam, gdyż nie miałam spirytusu a octu nie chciałam dodawać. 

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, za wyjątkiem podgrzanego mleka.

Składniki:

  • 410 g mąki pszennej
  • 200 ml ciepłego mleka (ok. 40 stopni)
  • 30 g stopionej, przestudzonej margaryny
  • 6 łyżeczek cukru
  • 1 łyżka cukru z wanilią + 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 3 żółtka
  • 25 g drożdży
  • szczypta soli

Z podanych składników otrzymałam około 30 mini - donatów
Do ciepłego mleka wsypałam jedną łyżeczkę cukru, pokruszone drożdże i zasypałam je garstką mąki z tej odmierzonej.

Żółtka utarłam mikserem z pozostałym cukrem, aż masa była puszysta i jednolita.

Do dużej miski wsypałam mąkę, sól, wlałam wyrośnięty rozczyn i ubite żółtka z cukrem. Zamieszałam wszystko łyżką, wlałam margarynę i zagniotłam ciasto. Wyrabiałam ciasto w misce nie dosypując mąki przez 15 minut, wówczas całkowicie odstało od ręki i ścianek naczynia. 

Miskę nakryłam ściereczką i odstawiłam w ciepłe miejsce na 1 godzinę.

Gdy ciasto wyrosło, rozwałkowałam je na grubość około 8 mm i wycinałam krążki szklanką o średnicy  5 cm i otworek w każdym krążku. Wycięte donaty ułożyłam na blasze wyłożonej papierem i posypanej mąką, a następnie przykryłam ściereczką i ponownie odstawiłam na godzinę w ciepłe miejsce.


Donaty w tym czasie znacznie rosną stają się puszyste i delikatne, zatem ich smażenie trwa bardzo krótko.

Najprzyjemniejszy dla mnie moment to dekorowanie. Użyłam:
  • lukru (szklanka cukru pudru + 3 łyżeczki wody = łyżeczka soku z cytryny)
  • gotowej polewy czekoladowej
  • posypki dekoracyjnej
  • sosu karmelowego
 Cieszą oko i podniebienie



czwartek, 9 lutego 2012

Sernik w godzinę



Jest wilgotny i delikatny, nie wykazuje tendencji do opadania po upieczeniu. Przyrządzenie sernika wraz z pieczeniem zajmuje mniej więcej godzinę.

Składniki:
  • 2 kostki twarogu
  • 4 żółtka
  • 2 białka + szczypta soli dodana przy ubijaniu
  • ½ szklanki cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • otarta skórka z pomarańczy lub cytryny
  • garść rodzynek
  • 50 g margaryny
  • 1 budyń waniliowy
  • 1 jogurt naturalny lub owocowy
  • paczka herbatników

Przygotowanie:
Ustawiamy piekarnik na 160 stopni.

Tortownicę (ø 21) natłuszczamy i posypujemy bułką tartą. Ja musiałam wyłożyć papierem, bo moja tortownica okazała się nieszczelna. Dno wykładamy herbatnikami.

Margarynę topimy w rondelku i zostawiamy do przestygnięcia.

Rodzynki sparzamy wrzątkiem przez około 10 minut i odcedzamy.

Do malaksera wrzucamy twaróg, cukier, cukier waniliowy i żółtka, mieszamy wszystko tak aby nie było grudek twarogu. Wlewamy stopioną margarynę, jogurt i wsypujemy budyń oraz skórkę z pomarańczy. Miksujemy, aby masa była jednolita.

Mikserem ubijamy białka, do których tuż przed końcem dodajemy sól. Masę serową przelewamy do białek i wsypujemy odcedzone rodzynki. Masę delikatnie mieszamy łyżką i wylewamy do tortownicy.

Pieczemy około 45 minut (powierzchnia powinna się zarumienić), wyłączamy i zostawiamy jeszcze na 10-15 minut w piekarniku.

Zaraz po wyjęciu sernik należy obkroić wkoło w formie (jeżeli był pieczony bez papieru) i pozostawić aby przestygł. U mnie jednak różnie z tym bywa i często wcinam go kiedy jest jeszcze ciepły:)

wtorek, 7 lutego 2012

Pora na surówkę



Witaminki na mroźne dni :)

Składniki:
  • ½ małego pora (biała część)
  • 2 nieduże marchewki
  • 1 łyżka startego, obranego jabłka
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka jogurtu
  • 1 łyżka śmietany
  • 1 łyżeczka cukru
  • Kilka kropli soku z cytryny
  • Szczypta pieprzu
Warzywa dokładnie myjemy, marchew obieramy i ścieramy na tarce. Pora kroimy wzdłuż na cztery części, a następnie w cieniutkie plasterki. Wszystkie składniki wsypujemy do miski i dokładnie mieszamy. Na zdrówko!

fb