Smutne płatki leżały sobie od dłuższego czasu i nikt ich nie jadł. W moim domu płatki nie małą łatwo, bo nikt w zasadzie tego nie lubi, a ja nie lubię jak mi coś zalega w kuchni. I wymyśliłam takie oto szyszki, jeżyki czy co tam jeszcze. Najważniejsze, że teraz stały się towarem pożądanym :) Przepis spontaniczny, "z głowy", na ok 35 niedużych kulek.
Składniki:
- 200 g płatków kukurydzianych
- 1 szklanka cukru
- 1/2 szklanki mleka
- 80 g margaryny
- 2 łyżki kakao
- 1,5 szklanki mleka w proszku
Płatki wsypujemy do sporej miski aby wygodnie było je później wymieszać.
W garnku umieszczamy cukier, mleko, margarynę i kakao. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy płomień i podgrzewamy jeszcze około 10 minut często mieszając. Do garnka dodajemy mleko w proszku i energicznie mieszamy aby pozbyć się grudek.
Zawartość garnka przelewamy do miski z płatkami. Mieszamy dokładnie. Zwilżonymi dłońmi, lub jeśli ktoś woli - za pomocą dwóch łyżek formujemy dość ścisło kuleczki, które układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub silikonem. Blachę wstawiamy na około 30 - 40 minut do lodówki i gotowe :)
Szyszki najlepiej przechowywać w lodówce aby nie straciły formy.