Chcesz więcej?

linkwithin
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z mlekiem w proszku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z mlekiem w proszku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Szyszki z płatków kukurydzianych

Smutne płatki leżały sobie od dłuższego czasu i nikt ich nie jadł. W moim domu płatki nie małą łatwo, bo nikt w zasadzie tego nie lubi, a ja nie lubię jak mi coś zalega w kuchni. I wymyśliłam takie oto szyszki, jeżyki czy co tam jeszcze. Najważniejsze, że teraz stały się towarem pożądanym :) Przepis spontaniczny, "z głowy", na ok 35 niedużych kulek.

Składniki:

  • 200 g płatków kukurydzianych
  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • 80 g margaryny
  • 2 łyżki kakao
  • 1,5 szklanki mleka w proszku

Płatki wsypujemy do sporej miski aby wygodnie było je później wymieszać.

W garnku umieszczamy cukier, mleko, margarynę i kakao. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy płomień i podgrzewamy jeszcze około 10 minut często mieszając. Do garnka dodajemy mleko w proszku i energicznie mieszamy aby pozbyć się grudek.

Zawartość garnka przelewamy do miski z płatkami. Mieszamy dokładnie. Zwilżonymi dłońmi, lub jeśli ktoś woli - za pomocą dwóch łyżek formujemy dość ścisło kuleczki, które układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub silikonem. Blachę wstawiamy na około 30 - 40 minut do lodówki i gotowe :)

Szyszki najlepiej przechowywać w lodówce aby nie straciły formy.

czwartek, 19 kwietnia 2012

Domowe mleko skondensowane



 Z zapałem podjęłam się zrobienia kolejnego przysmaku z dzieciństwa spotykanego powszechnie w sklepach – na sposób domowy. Przewertowałam kilkanaście przepisów z internetu szukając tego najbardziej odpowiedniego, niestety bez satysfakcji. I jak to zwykle u mnie bywa podjęłam się dokonania eksperymentu :)

Mleko smakuje zupełnie jak te z tubki, w konsystencji jest jednak nieco gęstsze i w miarę stygnięcia jeszcze trochę gęstnieje. Rzednie wstawione na chwilę do gorącej wody. Ilość jest eksperymentalna, gdyż nie byłam pewna czy się uda. Z podanych składników wyszło mi go około 200 g.


Składniki:
  • 1 szklanka mleka 3,2 %
  • ½ szklanki cukru
  • 2 łyżeczki masła
  • ½ łyżeczki cukru waniliowego
  • 1 czubata łyżka mleka w proszku

Do wysokiego garnka wlewamy mleko, wsypujemy cukier i dodajemy masło. Zagotowujemy. Zmniejszamy płomień i podgrzewamy około 15 – 20 minut mieszając co jakiś czas. Składniki wówczas połączą się, a masa stanie się jednolita, nieco zgęstnieje i nabierze lekko kremowej barwy. 
Wsypujemy cukier waniliowy i mleko w proszku i dokładnie mieszamy do rozpuszczenia podgrzewając jeszcze chwilę.

Całość przelewamy do słoika i pozostawiamy do ostygnięcia. Cel stosowania zupełnie dowolny (łącznie z konsumpcją prosto z tegoż słoika :))…

wtorek, 20 marca 2012

Orzeszki





Zrobienie orzeszków wymaga posiadania specjalnej foremki czy raczej patelni. Jeżeli takowej nie posiadamy, warto popytać wśród znajomych czy rodziny albo pogrzebać u babci na strychu. Mając taki cudowny przyrząd możemy zafundować sobie przysmak rodem prosto z PRL-u. Orzeszki to kolejny (obok krówek ) z tych domowych cudów o smaku dzieciństwa. Przygotowanie jest czasochłonne, mi zajmuje około 3 godziny. Nigdy nie ważyłam tych orzeszków, nie wiem ile dokładnie ich jest, ale gdy je robię to gotowe umieszczam w misce o pojemności 3 l i zawsze wychodzi pełna.

Składniki na ciasto:
  • 2 ½ szkl. mąki krupczatki
  • ½ szkl. cukru
  • 1 kostka margaryny
  • ½ kubka dużej śmietany (około 175 g)
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka octu
  • 1 łyżeczka sody

Składniki na krem:
  • ½ szkl. mleka
  • 1 szkl. cukru
  • 4 płaskie łyżki kakao
  • 1 kostka margaryny
  • 2 ½ szkl. mleka w proszku
  • 1 cukier waniliowy




Wykonanie:

W dużej misce umieszczamy wszystkie składniki potrzebne na ciasto i dość szybko zagniatamy. Wstawiamy do lodówki na ok. 15 – 20 minut, w tym czasie na palniku rozgrzewamy foremkę. Musi być dość dobrze nagrzana z obu stron, bo inaczej orzeszki się przykleją. Ciasto jest tłuste i nie ma potrzeby smarowania foremki tłuszczem.

Do rozgrzanej foremki w zagłębienia układamy kulki ciasta wielkości orzecha laskowego. Robienie z ciasta tych małych kulek jest dla mnie trochę męczące i nakładam je zwykle za pomocą worka cukierniczego.

 
Smażymy łupinki z obu stron, trudno powiedzieć ile to trwa, ja smażę  „na kolor”.


Gdy już zużyjemy całe ciasto, możemy przystąpić do zrobienia kremu. 

Do garnka wsypujemy cukier, kakao i wlewamy mleko. Podgrzewamy często mieszając, a kiedy się zagotuje – dodajemy margarynę i cukier waniliowy. Gdy margaryna się rozpuści wsypujemy mleko w proszku i mieszamy za pomocą miksera na małym ogniu. 
Gotową masę nakładamy łyżeczką do jednej łupinki i przykrywamy drugą starając się nie podjadać choć wiem, że to trudne:)

Ja tym razem zrobiłam krem trochę inaczej, ponieważ przygotowałam go bez kakao, potem podzieliłam masę na pół i do jednej połowy dodałam kakao. Otrzymałam w ten sposób dwa kremy – waniliowy i czekoladowy. Można dodać do tego kremu różne inne ciekawe dodatki tj. pokruszone orzechy, rodzynki itp. jak do bloku czekoladowego. 

Gotowe orzeszki schładzamy w lodówce przez kilka godzin, najlepiej zostawić je tam na całą noc. Smacznego :)

fb