Chcesz więcej?

linkwithin

wtorek, 14 lutego 2012

Pavlova



Uroczy i pyszny deser w nieco walentynkowym klimacie:) Krucha i delikatna z zewnątrz beza, wnętrze zaś lekko ciągnące, niby toffi. A wszystko pod śmietanową pierzynką ukoronowane owocami. 

Całkiem niedawno widziałam ciekawy przepis na Tort Pavlova i zapragnęłam go wkrótce upiec, kiedy będę miała jakieś zbędne białko. Szukałam kilka dni tego przepisu, niestety nie wiem kto był autorem i nie mogłam nigdzie go znaleźć. Z rosnącą irytacją otwierałam kolejne wyniki zapytań, żeby przekonać się że to wciąż nie ten. Przepis, którego szukałam zakładał pieczenie przez zaskakująco krótki jak na bezę czas i generalnie o to mi chodziło.
W końcu pomyślałam, że dokonam eksperymentu, bo chyba nigdy tamtego tortu nie znajdę. 

Składniki na spód bezowy:
  • 3 białka
  • mała szczypta soli
  • 1 szklanka drobnego, miałkiego cukru
  • ½ łyżeczki mąki kukurydzianej
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 płaska łyżka cukru wanilinowego
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
Włączamy piekarnik aby nagrzał się do 140 stopni (jeśli z termoobiegiem to 130).
Cukier mieszamy z mąkami, ocet i cukier wanilinowy mieszamy razem w filiżance.
W wysokiej misce ubijamy białka na pianę. Gdy są już prawie ubite dodajemy malutką szczyptę soli, a następnie po łyżce wsypujemy cukier zmieszany z mąką. Kiedy wsypiemy już wszystko, ubijamy nadal około 5 minut, masa w tym czasie staje się lśniąca. Wlewamy ocet i miksujemy jeszcze 2 – 3 minuty.
Ubitą bezę przekładamy na blachę wyłożoną papierem i formujemy masę w kształt koła o średnicy ok. 22 cm. Dla ułatwienia można narysować sobie wcześniej koło na papierze.
 Wstawiamy do piekarnika na ok. 40 minut. Kiedy powierzchnia się zarumieni i pojawią się charakterystyczne pęknięcia prawdopodobnie beza jest już gotowa:) Można bardzo ostrożnie podważyć ją łopatką, tak aby się nie złamała i sprawdzić spód dla pewności.

Bita śmietana:
  • 1 duży kubek śmietanki 30% (400 g)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 płaska łyżka żelatyny + ok. 3 łyżki wody do namoczenia
Żelatynę wsypujemy do garnuszka i zalewamy wodą aby napęczniała.
 Schłodzoną śmietankę ubijamy mikserem razem z cukrem i cukrem waniliowym. Gdy jest ubita (trzepaczki tworzą w niej wyraźne bruzdy) wyłączamy i na małym ogniu rozpuszczamy żelatynę nie dopuszczając do zagotowania. Dobrze mieć w tym momencie kogoś do pomocy, kto to zrobi zanim śmietanka będzie dobrze ubita, ale samemu też się da.
Ponownie miksujemy  wlewając żelatynę. Starajmy się rozprowadzić ją po całej śmietanie w jak najkrótszym czasie.
Śmietanę wykładamy na bezowy spód i rozsmarowujemy po całej powierzchni.

Wierzch tortu przybieramy owocami. Najczęściej spotyka się wersję  zawierającą truskawki. Ja oprócz świeżych truskawek użyłam mrożonych owoców leśnych obtoczonych w cukrze pudrze. Deser odstawiamy na kilkadziesiąt minut do lodówki.
 Smakuje niebiańsko :)

1 komentarz:

  1. wygląda prepysznie, napewno tak smakuje :)
    pozdrawiam.;)

    OdpowiedzUsuń

fb