Chcesz więcej?

linkwithin

sobota, 7 grudnia 2013

Lukrowane pierniczki świąteczne

Wielkie świąteczne piernikowanie w pełni. Nie pozostałam obojętna i także podjęłam ten trud. Nie ukrywam, że kosztowało mnie to sporo pracy, czasu, bólu pleców i ręki od dekorowania. W końcu zrobienie około dwustu ciastek, tak, aby każde było piękne i jedyne w swoim rodzaju to dla choleryka wyczyn nie lada :) Opłaciło się. Kiedy zrobiłam pierwszą paczuszkę efekt przerósł moje najśmielsze wyobrażenia. Są po prostu urocze, w domu zrobiło się tak świątecznie... i do tego ten zapach :) Pierniczki to moja propozycja na jutrzejsze Mikołajkowe Targi Twórczości, które odbędą się w Regionalnym Ośrodku Kultury w Łomży. Więcej na temat imprezy na stronie ROK-u. Kto się nie załapie, niech chwyta za wałek i do roboty ;)



Z podanej ilości składników wychodzi około 60-80 sztuk, w zależności od wielkości foremek. Zamiast naturalnego miodu można oczywiście użyć sztucznego albo - jak ja to zrobiłam - miodku z mniszka lekarskiego. Sprawdza się znakomicie ;)

Składniki:

  • 550 g mąki pszennej
  • 300 g płynnego miodu
  • 100 g cukru
  • 120 g roztopionej margaryny
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki kakao
  • 3-4 łyżki przyprawy do piernika

Składniki na lukier:

  • 1 białko jaja
  • 1 szklanka + 1 łyżka dobrze zmielonego cukru pudru
  • ew barwniki spożywcze


Wszystkie składniki umieścić w dużej misce i zagnieść ciasto. Ja z braku czasu nie upiekłam pierniczków od razu i ciasto chłodziło się kilka dni w lodówce. Niczemu to nie przeszkadza, ale też nie jest konieczne. Ciasto wałkujemy na grubość około 4 mm i wykrawamy zeń co nam w duszy gra :) Pieczemy w temp. 170 stopni, dość krótko - kilka minut, około 8-10. Należy pilnować, bo słodkie ciasto przypala się bardzo szybko.

Ostudzone pierniczki możemy polukrować. Przed przystąpieniem do przygotowania lukru należy umyć jajko i wyparzyć we wrzątku około 10 sekund. Do białka wsypujemy partiami cukier puder i ucieramy drewnianą łychą do uzyskania gładkiej masy. W zależności od wielkości jajka ilość cukru pudru może się różnić, najlepiej więc dodawać cukier stopniowo i sprawdzać. Do barwienia zdecydowanie polecam barwniki w proszku, te w płynie wymagają użycia większej ilości cukru pudru. Miłego pierniczenia :)

Wpis dodaję do akcji Świąteczne Prezenty

niedziela, 1 grudnia 2013

Tort kot

Tort przedstawiający postać kota, a raczej kotki wykonany na urodziny pewnej zagorzałej kociej fanki :) Troszkę musiałam pogłówkować jak wykonać tort w takim kształcie i chyba się udało.. Przepis i sposób wykonania jest dokładnie tak jak ten, nie będę zatem pisała wszystkiego od początku. Ze schłodzonego tortowego wnętrza wycięłam kształt kotka, a następnie udekorowałam go kremem do tortów. Ku mojemu zaskoczeniu z tegoż kremu udało mi się zrobić całkiem stabilne uszy i ogon, dzięki czemu kicia prawie jak żywa ;)







poniedziałek, 18 listopada 2013

Muffiny

Rzadko zdarza mi się piec muffiny. Być może dlatego, że nie mam na nie jedynego, ulubionego przepisu, albo są tak banalne do zrobienia, że nie wychodzą mi tylko po to by potwierdzić regułę.. nie wiem. Znalazłam przepis na blogu Czarownicy, skorzystałam wprowadzając drobne modyfikacje. Muffinki wyszły bardzo dobre, mocno waniliowe z wyczuwalną jogurtową nutą. W końcu coś, co wychodzi takie samo jak na zdjęciu :)

Składniki na 12 sztuk:
1 szklanka mąki (u mnie 2/3 szkl. mąki pszennej, 2 łyżki ziemniaczanej i reszta do pełna orkiszowej)
1/3 szklanki cukru
2 jajka
200 g jogurtu naturalnego
1/4 szklanki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy, olejek waniliowy

Jajka miksujemy z cukrami (nie ubijamy). Ciągle miksując dodajemy olej, kilka kropli olejku waniliowego, jogurt, a następnie mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia. Mieszamy do połączenia składników i rozkładamy do foremek. A teraz co komu pasuje, wpychamy owoce, czekoladę czy inne dodatki. U mnie były to czekoladowe cukierki i krówki. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy do uzyskania złotego koloru (około 25-30 minut).

sobota, 9 listopada 2013

Tort domek

Ku mojej ogromnej radości torty sypią się jak z rękawa :) Moja ostatnia praca to różowy domek dla dziewczynki. Wnętrze to jasny biszkopt przełożony bitą śmietaną z dodatkiem na przemian brzoskwiń i malin. Wierzch i boki udekorowałam kremem do tortów.



wtorek, 5 listopada 2013

Tort dzik

Oto mój ostatni wyrób: tort czekoladowy z wiśniami wykonany w postaci sympatycznego dzika z elementami z masy cukrowej.





piątek, 11 października 2013

Tort wóz strażacki

Tort urodzinowy dla chłopca pokryty masą cukrową. Ulepienie strażaka było dla mnie wyzwaniem, dotychczas nie robiłam jeszcze tego typu figurek, ale ostateczny efekt jest chyba nienajgorszy. Środek to jasny biszkopt przełożony warstwą bitej śmietany z malinami i warstwą kremu czekoladowego.



fb